|
Urodziny PartyPoker - rozstrzygnięcie |
Koczura
"35 dolarów kosztował mnie udział w PartyPoker Birthday Million Party… nie żałuję, choć nie doszedłem do miejsc płatnych. Nie mam do siebie pretensji, naprawdę źle zagrałem tylko jedno rozdanie, nic nie wygrałem… bywa." - relacjonuje gracz SuperGame.pl: Ryszard_KO.
2078 graczy wzięło udział w tegorocznym PartyPoker Birthday Million
Party, turnieju organizowanym z okazji siódmych urodzin PartyPoker.
Gwarantowana pula miliona dolarów rozrosła się do prawie 1 250 000 $.
Żeby dojść do miejsc płatnych trzeba było zakończyć grę na co najmniej
300. miejscu – i zgarnąć prawie 1 250 $. Wypłata za pierwsze miejsce to
233 tysiące dolarów... było o co pograć.
Dealerzy nie byli dla mnie łaskawi. Trzy-cztery grywalne ręce w ciągu
godziny... Raz miałem KK na pozycji UTG i po moim podbiciu nikt nie
chciał sprawdzać. Raz zostałem złapany na bluffie. Druga para króli za
to mnie zgubiła. Podbiłem przed flopem, sprawdził mnie rywal z Ah, 8 h.
Po niskim,wydawało się bezpiecznym flopie w tęczowych kolorach zagrałem
o 2/3 puli. Mój przeciwnik – all-in. Sprawdziłem. Na riverze trafił
strita, a ja zostałem z żetonami wartymi 9 dużych ciemnych. Nie miałem
do siebie pretensji, nie miałem do niego pretensji – grał na 11 outów –
otwarty dobór do strita i overkarta. Bywa...
Od tej pory grałem już tylko na przetrwanie, Udało mi się potroić z
parą waletów na ręce, zyskałem jeszcze trochę żetonów agresywnie grając
AKo. Jednak przy rosnących ciemnych i ante musiałem prędzej czy później
zagrać za wszystko. Wybór padł na parę szóstek. Nie było źle, bo
sprawdzili nie przeciwnicy z 9d, 2d oraz z 3h, 3s. Niestety, trójka
wśród kart wspólnych wyeliminowała mnie z gry.
Zwycięzca Birthday Million Party zgarnął 233 tysiące dolarów. Niestety, nie byłem nim ja...
|